«

»

Paź 10

Wydrukuj to Wpis

Zmiany…

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

Zmiany… siła napędowa wszystkiego wokół…

Potrafią nas cieszyć, ale i smucić…, potrafią zaskakiwać, ale i bulwersować…, potrafią złościć, drażnić, ale i koić nasze nerwy. A czego nie potrafią? Nie potrafią pozostawiać nas obojętnymi na nie. Były, są i będą… są stałym elementem życia, więc… dlaczego tak niechętnie ich oczekujemy, wyglądamy? Dlaczego tak nie lubimy jak nadchodzą? Dlaczego akceptujemy zmiany pór dnia, dni tygodnia, pór roku, a tego co niejednokrotnie z tego wynika lub się z tym wiąże… już nie? Może dlatego, że nie dostrzegamy bezpośredniego wpływu zmiany pory roku na ten przykład na redukcję etatów w pracy… hmm… no bo jak się tutaj cieszyć jak to co znaliśmy, polubiliśmy (bądź nie), za kilka chwil nie będzie już naszym realem a … innego po prostu nie znamy i tracimy poczucie bezpieczeństwa…

Rodzimy się, dorastamy, dojrzewamy, starzejemy się… umieramy… – życie w pięciu słowach... a ile zmian jest w nich zawartych… oj wiele… wiele, każdy z nas wie o tym najlepiej. Zmiany w przedszkolu, zmiany w szkole ( przypomnijcie sobie jak byliśmy rozczarowani idąc po wakacjach do szkoły, a tu… niespodzianka – nowa pani wychowawczyni!), zmiany w pracy… redukcje, przesunięcia, awanse… , zmiany w życiu osobistym… ech… z tymi to chyba najgorzej jest… bo kto by pomyślał, że pierwsza miłość, ta tak bardzo intensywna i na zabój, nie będzie tą ostatnią? No tak… o tym to już się nie myśli w ogóle! No bo jak… przecież On jest taki wspaniały, ma takie piękne kruczo czarne włosy i niesamowicie dzikie spojrzenie, więc … to chyba oczywiste, że to właśnie TEN i na całe życie! Ha! Pamiętam te burzliwe emocje, oj pamiętam… a co powodowała „zmiana”? Łzy rozpaczy, pęknięte serce broczące żywą krwią, nieprzespane noce, godziny przewisiane na telefonie z kumpelą by się wygadać… istny koniec świata wówczas – to były konsekwencje „zmiany”.

Minęło ponad 20 lat i zastanawiam się czy dojrzałam na tyle, by kolejne zmiany w życiu zaakceptować, pogodzić się z nimi, a może nawet je polubić. Hmm… niech pomyślę…  No jakby się zagłębić w moją emocjonalność, wylewność uczuć, bezpośredniość, potrzebę okazywania uczuć… to chyba nie… tutaj wciąż nie jestem nobliwą matroną, ale wciąż nastolatką.

Co się więc we mnie zmieniło?? Hmm… może otwartość na świat, umiejętność pojmowania sytuacji, w jakich się znajduję i wyciągania wniosków na przyszłość – no a to już dużo według mnie. Pogodziłam się z myślą, że zmiany są ważne i niezmiernie istotne, bo to one jak fale jedna po drugiej, niosą mnie ku kolejnemu stałemu lądowi. Dlatego ja, chyba wbrew powszechnemu trendowi (ale ja tak mam od lat, że idę pod prąd)… wypatruję zmian i zawsze staram się widzieć w nich szansę dla siebie, szansę na rozwój, na doskonalenie, na poznanie, na przemieszczenie, bo tylko tak można wciąż iść, być w ruchu, dojść tam, gdzie jeszcze się nie było. Tylko tak unika się stagnacji, zasiedzenia, zgnuśnienia, rozleniwienia.

Spójrzcie tak na zmiany… bo nic nie dzieje się bez przyczyny.

Może utrata pracy w konsekwencji redukcji, w końcu nas oswobodzi i da nam przestrzeń do samorealizacji? Może nadszedł właśnie TEN czas? Może odejście kogoś nam bliskiego (niezmiernie bolesne bezsprzecznie) ma nam pokazać inną stronę nas samych? Może okazuje się, że jesteśmy zupełnie nieporadni bez tej osoby i najwyższy czas dorosnąć?? Może okazuje się, że założenia związku, niejednokrotnie wieloletniego, były zupełnie mijające się z prawdą o nas samych? Może to co się stało było tym co się stać powinno?  Kto wie…

Nie bójcie się… dopóki w żyłach krąży krew, zmiany są dla nas zbawienne, wyzwalają w nas potrzebę kreacji, pokazują nam jak wiele możemy osiągnąć w wielu obszarach i mobilizują nas do działania. Tak więc… jeśli nie stać nas na inicjowanie tychże, to przynajmniej upatrujmy w nich dla nas pozytywów. Bo bez zmian nie byłoby rozwoju… a cywilizacja byłaby w tej chwili w powijakach.

 

Caliente


  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/zycie/zmiany/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *