«

»

Lis 17

Wydrukuj to Wpis

Tolerancja

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

TOLERANCJA(z języka łacińskiego tolerare – „znosić”, „cierpieć”), świadoma zgoda na wyznawanie i głoszenie przez innych ludzi poglądów, z którymi się nie zgadzamy, oraz na wybór sposobu życia uważanego przez nich za właściwy, chociaż go nie aprobujemy. Tolerancja oznacza rezygnację ze stosowania przymusu wobec innych. Obecnie termin ten obejmuje również tolerancję różnych orientacji seksualnych oraz odmiennych światopoglądów.

W praktyce „tolerancja” wskazuje na poparcie dla postaw, które są przeciwne dyskryminacji etnicznej, rasowej czy religijnej. Natomiast słowo „nietolerancja” może być używane w celu opisu zachowań czy praktyk dyskryminacyjnych.

  • Tolerancja nie oznacza akceptacji (por. łac. acceptatio – przyjmować, sprzyjać) czyjegoś zachowania czy poglądów. Wręcz przeciwnie, tolerancja to poszanowanie czyichś zachowań lub poglądów, mimo że nam się one nie podobają.
  • Tolerancja jest postawą, która umożliwia otwartą dyskusję. Bez tej postawy dyskusja zamienia się albo w zwykłą sprzeczkę, albo prowadzi do aktów agresji.
  • Tolerancja uznawana jest za podstawę społeczeństwa otwartego i demokracji.
  • Tolerancja ma też granice: dotyczy to postaw, które sprzeciwiają się tolerancji.

 

Tyle naukowe wywody… a co dla nas znaczy słowo tolerancja w codziennym życiu? Czy mamy świadomość jego znaczenia i przekazujemy je naszym dzieciom we wspólnych rozmowach o otaczającym nas świecie?

Ostatnio słyszałam ożywioną dyskusję na temat, czy nasze dzieci powinna uczyć i przede wszystkim wychowywać, szkoła czy rodzice i… ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, rozmówcy sugerowali z dużym naciskiem, że powinna to robić szkoła! Hmm… bo ja wiem?? No to jaką rolę w życiu dziecka odgrywa rodzic, dziadek, babcia, wujek, ciocia… RODZINA po prostu? Czy rodzice mają jedynie spłodzić dziecko i otoczyć niezbędną opieką do tego 5-6 roku życia do czasu pójścia do szkoły i… to już koniec pracy rodzicielskiej??? No byłam zdumiona taką postawą i to szczerze. Wiem, że są tacy, co z taką postawą się zgodzą, ale mam wielką nadzieję, że są i tacy jak ja, którzy biorą odpowiedzialność w prowadzeniu dziecka przez świat do czasu pełnoletności, a w takim układzie to do mnie jako rodzica należy tłumaczenie dziecku zawiłości tego świata, jego zasad, reguł i prawideł, pokazywanie postaw, przekazywanie poglądów, uczulanie dziecka na niesprawiedliwość, nietolerancję właśnie i klasyczne wyczulenie na różnicowanie dobra i zła. Tak właśnie rozumiem wychowanie dziecka, inaczej sobie tego nie wyobrażam. To ja od najmłodszych dni tłumaczę co dobre, a co złe, to ja tłumaczę jak można się zachowywać, a jak nie, to ja koryguję i upominam, kiedy moje dziecko robi rówieśnikowi przykrość swoim postępowaniem i to ja przekazuję wiedzę potrzebną do tego, by tej przykrości moja latorośl nikomu nie robiła.

Dlatego tak ważne jest by dziecku od najmłodszych lat tłumaczyć, że oprócz niego i wokół niego są INNI, nie gorsi, nie lepsi, ale inni, bo tak jest złożony świat, że ludzie mają inny kolor skóry, inne poglądy, inne zainteresowania, inne zapatrywania, inne podejście do wielu spraw…, inne pasje, inne priorytety, inne preferencje…

Różnorodność jest nieodłączną cechą współczesnego świata, dlatego uważam, że w dzieciach należy kształtować postawę otwartości, tolerancji i zrozumienia. Uświadamiać im, że INNY nie oznacza gorszy.
Właśnie w tym nasza siła, w naszej różnorodności, wielości kultur, zwyczajów, braku monotonii, bogactwie wyniesionym z miejsc pochodzenia, w naszych korzeniach…

Czy jesteśmy tolerancyjni? Czy może mówimy jedno, a wciąż myślimy drugie? Jaka myśl pojawia się w naszej głowie, kiedy mija nas ktoś z innym niż nasza kolorem skóry? A czy mamy świadomość tego, że osoba na wózku inwalidzkim, ma takie same emocje jak i my? Że jedyną różnicą pomiędzy nami są ograniczenia w sferze przemieszczania się i żadne inne! Czego uczymy nasze dzieci… Jak tłumaczymy im znaczenie słowa TOLERANCJA…?

To inność – różnorodność, jest naszą siłą, to oczywiste – to inność sprawia, że jesteśmy tacy interesujący, że potrafimy się sobą fascynować, okazywać wzajemne zainteresowanie, zakochiwać się w sobie… , bo czy moglibyśmy się zakochać w kimś do złudzenia przypominającym nas samych?

Hmm… podobno tak!!  Niesamowite… ale to już innym razem…

Caliente

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/zycie/tolerancja/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *