«

»

Lut 15

Wydrukuj to Wpis

Miłość czy oczarowanie?

5.00 avg. rating (99% score) - 2 votes

miłość-czy-zauroczenieMiłośc... czymże ona jest…? Warto się nad tym zastanawiac? Przecież wiadomo wszem i wobec, że jest tak wiele rodzajów miłości, tak wiele ma ona znaczeń, po co zajmowac sobie nią czas? Strata ewidentna… a co gorsza… do żadnych wniosków nas to rozmyślanie nie zaprowadzi, no i tematu nie wyczerpiemy, więc… PO CO… DLACZEGO… DLA KOGO??

Odpowiedź jest prosta niebywale – DLA SIEBIE.

OK… no to zastanówmy się… istnieje ona czy nie, bo słyszałam nie raz, że tzw. „prawdziwej miłości” nie ma, jest tylko zauroczenie, oczarowanie, chemia…, póżniej jak to wszystko zanika jest po prostu przyzwyczajenie. Hmm… trudno się z tym częściowo nie zgodzic.  Miłość daje nam siłę, pozwala zapomnieć o sobie i stać się podporą dla ukochanej osoby. Nawet gdy nie jest się  razem, świadomość, że jest gdzieś ta druga osoba, sprawia, że robi się ciepło na sercu; największe odległości nie są w stanie wówczas rozdzielić. Chce się być zawsze blisko, ale nawet gdy to niemożliwe, miłość, która łączy, pozwala przetrwać czas rozłąki.

Owszem… zauroczenie, zakochanie, oczarowanie… to swoiste opętanie, niemożnośc skupienia myśli na kim innym. Myśl o TEJ osobie jest na tyle wspaniała i miło natrętna, że wraca jak bumerang, zaspakaja nas bardzo krótkotrwale, wyjątkowo ekscytuje i daje niebywałą przyjemnośc. To stan związania emocjonalnego z drugą osobą, wzajemne  przyciąganie się hormonów, to swego rodzaju odczuwalny niepokój, ekscytacja, niepewnośc, to lawina pytań, na które najczęściej brak logicznych odpowiedzi. To patrzenie na Tego / Tą przez różowe okulary, nie dostrzeganie wad, no ale jakie to wszystko ma znaczenie, kiedy oddałoby się wszystko, a przynajmniej wiele, za jedną chwilę spędzoną z ukochaną osobą!  Zakochanie to udręka, to pożądanie, to bardzo fizyczne i realne odczuwanie rozłąki, to cierpienie… To burze, sztormy, szkwały… to setki telefonów i wysłanych maili i sms-ów, by zaspokoic potrzebę bliskości. To bycie na permanentnym głodzie… to odurzenie, nałóg… no i ta niepewność… W zauroczeniu brakuje wiary w drugiego człowieka; gdy jest się daleko od siebie, w głowie pojawiają się fantazje o zdradzie.

c3_czym_jest_to_cosNo… ale czy znacie kogoś kto w takim stanie będzie się żalił, że jest mu źle???  Zero w tym logiki, ale tak właśnie to wygląda.

No a miłośc? Hmm… w tym rejonie jakby spokojniej i stabilniej. To przyjaźń, która zapłonęła namiętnością. Miłość zapuszcza korzenie i wzrasta po trochu każdego dnia. Jest ona cichym zrozumieniem i dojrzałą akceptacją niedoskonałości partnera –  to właśnie jest prawdziwe uczucie. Miłość daje nam siłę, pozwala zapomnieć o sobie i stać się podporą dla ukochanej osoby. Nawet gdy nie można być razem, świadomość, że jest gdzieś ta druga osoba, sprawia, że robi się nam ciepło na sercu; największe odległości nie są w stanie wówczas rozdzielić. Chce się być zawsze blisko, a kiedy to niemożliwe, wiadomo, że miłość, która łączy, pozwoli przetrwać. To wygląda wyjątkowo idealistycznie, ale ta wiara jest tak wielka, że potrafi dac siłę na największe niewygody w rozłące. Miłość nakazuje cierpliwość, pozwala zachować spokój, daje wiarę, że związek jest trwały i bezpieczny i można bez pośpiechu planować przyszłość. Miłość oznacza zaufanie, poczucie spokoju i pewność, że nic nie jest w stanie temu uczuciu zagrozić. Partner czuje to zaufanie i stara się jeszcze bardziej na nie zasłużyć. To wyjątkowo komfortowa sytuacja i kiedy uświadamiamy sobie, że właśnie to jest TO, jesteśmy w stanie przenieśc góry, mamy w sobie moc, motywację do działania, chęci zdobywania szczytów… bo wiemy, że mamy wsparcie i pomocną dłoń, niezależnie od dzielącej nas odległości.

I jak tutaj nie wierzyc w miłośc? Przecież to jak widac, jest takie proste… hmm…

Caliente

 

 

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/zycie/milosc-czy-oczarowanie/

1 komentarz

  1. wacław

    Nikt, nigdy tak pięknie i trafnie tego nie ujął . Brawo Beatko …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *