«

»

Cze 12

Wydrukuj to Wpis

Chwile…

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

łzy1Życie to zbiór chwil… jakie to trywialne…
Czy mając świadomość ulotności chwili, traktujemy swoje życie z szacunkiem należytym, czy jesteśmy lekkoduchami, którym krople czasu przepływają przez palce?
Często słyszę: „Za dużo rzeczy robisz jednocześnie, skup się na jednej i rób ją dobrze…., za dużo myślisz…., za dużo robisz tego…, za dużo czasu poświęcasz na to… „
Za dużo tego, za dużo tamtego…., pewnikiem za mało czegoś innego… No i ok… tylko dlaczego mam się w ogóle nad tym zatrzymywać i zastanawiać? Dlaczego ktoś uważa, że powinnam tego słuchać i się do takich uwag dostosować? Dlaczego w końcu ktoś myśli, że ma prawo oceny mojego postępowania i rości sobie prawo do ‚naprawy’ mojej osoby??

Jestem tzw. niespokojną duszą, wciąż mi mało, mało, mało… mało tego, mało tamtego, za mało widziałam, za mało słyszałam, za mało odwiedziłam miejsc, za mało ludzi poznałam…, a im bliżej moich kolejnych urodzin, tym większą mam ochotę zaspokoić swój apetyt, na podróże, na muzykę, na obrazy, na przeżycia. Coraz bardziej mam ochotę na zachcianki, na przyjemności, bo czy samymi obowiązkami człowiek żyje?

Wciąż sobie powtarzam, że wszystko jeszcze przede mną, ale… czy tak będzie w rzeczywistości, tego nie wie nikt. Najważniejsze jest jednak, by każdego dnia, tygodnia, miesiąca, wyznaczać sobie nowy cel, do którego będziemy zmierzali, bo nie jest ważne czy do tego celu dojdziemy, ważna jest dla nas sama podróż i to, czego w trakcie niej doświadczymy i czego się nauczymy.

Lubię jak dużo się dzieje…, lubię jak mam przed sobą cel, do którego zmierzam, lubię z dziecięcą ekscytacją odmierzać czas do czegoś, na co czekam z równie dziecięcą nadzieją na spełnienie.
Tak… wiem jak to zabrzmiało… ja – dojrzała matka dzieciom i dziecięce oczekiwanie….
No i właśnie to jest ten schematyzm, który nakładamy sobie na plecy jak metalowy szkielet, który zaczyna nas ograniczać i nami sterować – to tak, tamto nie, to wypada, a tamto… zapomnij!
No bo przecież dorośli, dojrzali ludzie nie żyją chwilą, żyją według planu, schematu, w który wchodzą w momencie założenia rodziny, pojawienia się dzieci, bo przecież odpowiedzialność…. itd itd…….
Czy nie szkoda naszego życia na takie ograniczenia? Na taki sposób myślenia?
Mnie zdecydowanie szkoda…..
Ograniczeniom od zawsze mówię zdecydowane NIE!

Dochodziłam długo do tych wniosków… ale już wiem, że NIKT i NIC nie ma prawa nas ograniczać.
A jeśli tak się dzieje… im szybciej wprowadzimy korektę w nasze życie, tym lepiej.
Bo czyż nie to właśnie przekazujemy naszym dzieciom? Dokładnie to!
By się rozwijały, nie ograniczały, pytały, poznawały na różne sposoby… bo przecież tylko tak się nauczą, doświadczą…
Więc dlaczego my jako dorośli  się ‚usztywniamy’? Dlaczego w ten gorset wchodzimy, zmieniając się w zgorzkniałych starców jeszcze za młodu?

A kiedy przyjdzie nam żegnać się z tym co wokół, z tym co znamy, kochamy, z tym co nam bliskie, choć czasami dalekie… bądźmy spełnieni.., bądźmy księgą, wypełnioną zapisem chwil…, chwil radosnych, chwil szczęśliwych, chwil wzruszających, chwil zadumy….., wszystkich tych chwil, które pozwoliły nam stać się lepszymi ludźmi, lepszymi rodzicami, lepszymi przyjaciółmi… lepszymi dla innych, ale przede wszystkim dla samych siebie.

Caliente

 

 

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/zycie/chwile-2/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *