«

»

Paź 24

Wydrukuj to Wpis

Po francusku…

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

To było wczoraj… 23 października jak się dowiedziałam i doczytałam w necie ogłoszono Światowym Dniem Sexu Oralnego. Czy można pisać o seksie oralnym w sposób aseksualny? Hmm… możliwe… jeszcze nie próbowałam, ale podobno zawsze jest ten pierwszy raz. Temat mogłabym ominąć, ale traktuję go jako pewnego rodzaju wyzwanie. Zamiast wielu słów, mogłabym napisać krótszy lub jak kto woli dłuższy opis sytuacji jednoznacznej, ale… czy chcecie czytać o seksualnych uniesieniach w dość intymnej sytuacji? Czemu nie?? Ha! Już słyszę niektóre Wasze myśli…

Każdy z nas dorosłych wie dokładnie co oznacza termin „seks oralny” – jak dla mnie od zawsze to określenie brzmiało  beznadziejnie, ale… oznacza niebywałą przyjemność, której niejednokrotnie nie sposób opisać słowami. By być bardziej subtelnym, można powiedzieć „miłość francuska”, ale… co ona akurat ma wspólnego z Francją, to tego nawet najstarsi Górale nie wiedzą. Do czasu, kiedy nie zgłębiłam tematu w necie, na temat tej formy seksu myślałam tylko i wyłącznie pozytywnie, ale po zagłębieniu się w opracowania naukowe i artykuły na ten temat, jestem lekko zaniepokojona. Czymże? A mianowicie tym, że tylko co drugi mężczyzna i co czwarta kobieta w Polsce lubi tą formę seksu – lubi i jak rozumiem akceptuje i stosuje, a reszta?? Ta reszta omija ją szerokim łukiem i jest to aż 75% kobiet w Polsce!! Hmm… ale dlaczego?? Co takiego powoduje, że pomimo, że kochamy partnera, lub pociąga on nas fizycznie, nie jesteśmy w stanie zaakceptować bliskości z jego najbardziej intymną częścią ciała?

„…Miłość francuska nas zawstydza, obrzydza i kojarzy się ze zwierzęcymi pragnieniami mężczyzn. Badania wykazują, że kobiety dość przewrotnie dla nich samych, mają głęboko zakorzeniony „kompleks madonny” – pewnych rzeczy się nie robi, zwłaszcza, jeśli partner ma żywić do nas szacunek. Kobiety czują się upokorzone już samą propozycją „zrobienia mu dobrze ustami”. Psychologowie dodają, że mało kto lubi być zniewolony.”

Hmm… i co Wy na to? Bo mnie jakoś wciąż to nie przekonuje. Jeśli odczuwam pożądanie, to nie wydzielam rejonów na ciele partnera, którymi jestem zainteresowana, jak kocham – to cały obiekt moich westchnień, każdy fragment jego ciała, no a poza tym… dlaczego mam się zachowywać jak jakaś madonna zakompleksiona? Jeśli wiem, że partnerowi taki sposób pieszczot da przyjemność, to i moją przyjemnością to się staje – proste. No ale jak widać… nie dla wszystkich. Zastanawiam się więc dalej… co takiego mogłoby mnie zniechęcić do kochania się po francusku… hmm…

” Do wyobraźni trafiają niepokojące komunikaty z mediów o tym, że seks oralny zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór jamy ustnej i gardła. Odpowiedzialny za to ma być – przenoszony właśnie podczas „miłości francuskiej” – wirus brodawczaka ludzkiego (HPV). Z badań w USA wynika, że najczęściej chorują te osoby, które miały w przeszłości co najmniej sześciu partnerów, z którymi uprawiały seks oralny.”

No tak… to przemawia do wyobraźni, no bo kto miał w przeszłości tylko jednego czy dwóch partnerów?? Niewiele takich osób jest na świecie. No ale co…. jesteśmy w sytuacji intymnej…, czujemy zapach i ciepło skóry, którą dotykamy, widzimy reakcję na dotyk i… co… rezygnujemy??? No nie wierzę…  No ale ok… może jestem tendencyjna, może… Więc o co chodzi tym rzeszom kobiet, które tak bardzo marudzą i krytykują, może ona wiedzą coś, czego ja nie wiem…?

” Okazuje się, że najbardziej popularnym argumentem „przeciw” jest kwestia higieny – otóż nie lubimy zapachu intymnego mężczyzny, jeśli nie roztacza on woni konwalii i fiołków, a przynajmniej dobrego mydła. Tymczasem panowie uważają, że panie niepotrzebnie się obawiają. Oburzeni mężczyźni piszą na forach, że to mit, że się nie myją, że obecne pokolenie facetów to w większości czyściochy, którzy wiedzą, jak dbać o swoje „klejnoty”. „To nie lata 80-te. Większość kolesi się podgala albo depiluje tam. Przecież to całkiem normalne” – pisze Tupol_75. Panowie są też skorzy do zmiany diety, jeśli tylko miałoby to służyć miłości i skłonić partnerkę do zmiany decyzji. „Mógłbym przez tydzień ograniczyć mięso i jeść warzywa, żeby moja sperma nie była gorzka (…) Mogę też pić sok ananasowy, bo jest pyszny” – deklaruje MichuBig.”

Hmm… no więc co jest drogie panie? Panowie jak widać wiele są w stanie zrobić by przełamać w Was / nas ten stereotyp myślenia i to raczej mocno zacofanego jak widzę. Bo dzisiejszy mężczyzna jest świadomy tego czego chce i potrafi to okazać dbając o siebie. Czasy kiedy panowie omijali salony piękności, by depilować ciało, odpowiednio je oczyszczać i nawilżać, wydaje mi się, że mijają bezpowrotnie, więc…o co chodzi? Nie ma nic przyjemniejszego jak przytulić się do zadbanego i pachnącego faceta przecież!  Na kobietę nie tylko czułe słówka działają, kobiety są słuchowcami – tak owszem, ale wzrokowcami również, a zapach… najczęściej odgrywa u kobiety ostateczne i decydujące znaczenie. No przynajmniej ja tak mam.

Zastanawiające dla mnie po przeczytaniu materiałów w necie było to, że Panowie nie mają w sumie z tematem seksu oralnego wielkiego problemu, jedni akceptują go jako jedną z wielu form zaspokojenia partnerki, inni przepadają wręcz za nią, podkreślając wyjątkowość tego rodzaju przeżyć, no a co z kobietami u licha? No niestety… takie niby jesteśmy wyzwolone, takie przebojowe, takie samodzielne, takie zadbane… depilacje, kremy, woski, bikini… brazylijskie depilacje…, no i po co to?? Żeby błysnąć przed koleżankami równie zacofanymi i zdulszczonymi? Dlaczego nie otworzyć się na cały ocean odczuć, niejednokrotnie nam obcych i nie nauczyć się w końcu czerpać przyjemności z sexu, szczególnie oralnego? A po co w końcu ten sex jest wymyślony? Po co nam wielokrotny orgazm? Przecież nie do prokreacji! Przecież do zapłodnienia potrzeba tylko jednego maleńkiego plemniczka, a co z resztą życiodajnego soku? Hmm…

Panowie… pijcie sok ananasowy…. !!

Caliente

 

Cyt. z artykułu „Miłość francuska – panowie chcą, kobiety się boją”


 

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/swieto/po-francusku/

2 Komentarze

  1. Bożena

    no ja się nie boję…. 😉

  2. Maciej

    piję sok ananasowy! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *