«

»

Maj 03

Wydrukuj to Wpis

Patriotyzm dumy czy kompleksów?

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

„…Wyjście do patriotyzmu niech będzie z pozycji naszej dumy, a nie z pozycji naszych kompleksów…”

 

Minął 1 Maj…, 2 Maj również, 3 Maj także staje się już historią… w sumie to historią jest już od wielu wielu lat…  Każdy z tych majowych dni coś oznacza, ma swoją historię, niesie inne wrażenia i inną energię, dzięki ustrojowi, który odszedł już, mam nadzieję, w siną dal. Każdy z tych dni wywoływał przez lata całe, zupełnie inne doznania i coraz to inne grupy skłaniał do patriotycznej zadumy. Minęły lata, wydźwięk świąt majowych się zmienił, jednych stracił, drugich zyskał na znaczeniu. Zmiany ustrojowe pozwoliły Prawdzie dojść do głosu, a ta… spowodowała kolejne zmiany. Ale czy zmieniła nasze podejście do patriotyzmu, jakże inaczej postrzeganego w czasach Polski Ludowej?

Patriotyzm – co znaczy to słowo dla Polaków? Jak go okazują szczególnie młodzi? Czy znają słowa hymnu i kiedy je śpiewają? A czym jest dla nas patriotyzm lokalny i ile każdy z nas może dla niego i dzięki niemu zrobić? Czy słowo „patriotyzm” dla pokolenia 20+ znaczy to samo co dla pokolenia ich rodziców, czyli nas? A dla pokolenia 60+… ?? Czy zaprzątamy sobie na co dzień głowę takimi sprawami czy żyjemy dla siebie, że sobą  i według swoich tylko ustanowionych zasad?

Zastanówmy się co znaczy słowo „patriotyzm”… miałam ominąć pompatyczną definicję, ale jednak tego nie zrobię:

” Patriotyzm – to postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar; pełna gotowość do jej obrony, w każdej chwili. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a także gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. Patriotyzm oparty jest na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością.”

Definicja wyjątkowo doskonała i wyczerpująca, ale czy według niej, możemy patrzeć na siebie jak na patriotów? Umiłowanie Ojczyzny…, chęć ponoszenia ofiar…, pełna gotowość… , zastanówmy się czy tylko taki patriotyzm, w takim wymiarze jest tym, co buduje nasze Państwo? Oczywiście, ze nie! Bo czy w czasach pokoju, kiedy Ojczyzna nie wymaga ofiar możemy czuć się patriotami? Ja uważam, że jak najbardziej tak! Tak wiele jest do zrobienia na tzw. naszym własnym „podwórku”, wystarczy się rozejrzeć i trochę mocniej się zaangażować w to co się dzieje wokół nas.

Do zrobienia jest wiele, wystarczy tylko zmienić swoje nastawienie z „Oni nic nie robią”, na „Co ja/my możemy zrobić?„. Jasne, że tutaj nie chodzi o to, byśmy nagle rzucili się z łopatami na wielkie cele, autostrady, wiadukty i inne obwodnice, nikt tego od nas nie oczekuje, ale pokażmy może, że dobro sąsiedzkie jest dla nas ważne jak dobro Ojczyzny naszej i np. parkujmy swoje auto na jednym miejscu parkingowym, a nie na dwóch, sprzątajmy odchody po swoim psie i zwracajmy uwagę tym, którzy wagi do tego nie przykładają! Zadbajmy o swoją przestrzeń, dajmy dobry przykład sąsiadom, wspierajmy rozsądne i konstruktywne działania swoich dzielnic, gmin, miast, a kiedy dzieje się źle, mówmy o tym, pokazujmy patologię, nie chowajmy głowy w piasek!

Ja wiem, że mamy władzę w terenie, radnych do sejmu i senatu, ale… jak wielu z nas zna tych ludzi i wierzy w ich możliwości?? Bardzo Was przepraszam, ale demagogia, a tym bardziej pieniactwo jakoś ostatnimi czasy goszczące na Wiejskiej, mnie nie interesuje. Ja jednak wierzę, że samemu angażując się w sprawy nas dotyczące, można być bardziej skutecznym, niżby się czekało na działanie innych.

Tak… jestem zwolenniczką brania swoich spraw w swoje ręce i nie ukrywam, że coraz bardziej irytuje mnie, kiedy ktoś za mnie chce decydować, co jest dla mnie dobre, bez pytania mnie o moje zdanie. Wiemy wszyscy, że demokracja nie jest może najdoskonalszym ustrojem na świecie, ale czy jest coś lepszego? Nie wydaje mi się… Ale jeśli mamy tą demokrację, tak oczekiwaną latami całymi, dbajmy o nią! Weźmy za nią odpowiedzialność! Przecież to od nas zależy jak zadziałają jej mechanizmy, od nas wszystkich! Zacznijmy zdawać sobie w tego sprawę, że to jaki świat zostawimy naszym dzieciom zależy od nas. Dajmy im przykład swoim odpowiedzialnym działaniem, przecież tylko w ten sposób – dając naszym dzieciom przykład zaangażowania swojego, możemy nauczyć ich postawy patriotyzmu i zaangażowania.

Bo na walkę przyjdzie jeszcze czas… teraz mamy czas budowania, szukania rozwiązań, niekiedy niewygodnych, ale niezbędnych. Niech nasz patriotyzm będzie nacechowany pozytywnym myśleniem i zadowoleniem, nie frustracją i wieczną pretensją, a najbardziej… militaryzmem, które nie pozwalają zapomnieć o walce całych pokoleń. 

Nasz patriotyzm jest bardzo mocno nacechowany militaryzmem, gdyż Polacy obchodzą wiele militarnych rocznic – taka nasza waleczna historia. Ale jeśli nauczymy się okazywać patriotyzm z mniejszą pompą i patosem, jeśli spróbujemy go odnacjonalizować, łatwiej będzie nam przekazać kolejnym pokoleniom radość z faktu przynależności narodowej.

Czy to się uda nam w tym stuleciu? Ja mam nadzieję, że tak…, niech tylko rozsądek weźmie górę nad pieniactwem i źle pojętą, chorą najczęściej ambicją, która szkodzi wizerunkowi nas samych i w kraju, ale i na świecie.

 

Caliente

 

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/swieto/patriotyzm-dumy-czy-kompleksow/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *