«

»

Lis 11

Wydrukuj to Wpis

Niepodległość…

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

1490809_1558101317759413_5884716680618424639_oMija kolejny dzień… dzień szczególny, 96 rocznica Święta Niepodległości.
Od rana słucham, obserwuję… 
Planowałam pojechać do Warszawy i pokazać córce w realu uroczystości na Placu Piłsudskiego, ale… wybrałyśmy jednak transmisję z obchodów święta w tv – lepsza widoczność strategicznych miejsc w trakcie uroczystości.
Jak donoszą media, po uroczystej odprawie wart przy Grobie Nieznanego Żołnierza, mieszkańcy stolicy wzięli udział w organizowanym przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego, „Marszu dla Niepodległej”.
Idea szczytna, konsolidująca społeczeństwo, ale…. no właśnie…. ale….
W tym dniu zorganizowano trzy marsze – Marsz Niepodległości, prezydencki Marsz dla Niepodległej, Marsz Narodowców i Bieg Niepodległości. Ten wyjątkowy dzień, w którym powinniśmy świętować, celebrować, cieszyć się na okoliczność odzyskania niepodległości, który powinien być radosny i przepełniony pozytywną energią, skończył się w Warszawie chuligańskimi wybrykami, atakiem bojówkarzy,  transmitowanymi w tv i komentowanymi na gorąco przez świat. Wstyd.

Dlaczego nie potrafimy tego co inne narody? Dlaczego pomimo słów Prezydenta  „…Zapraszamy wszystkich, którym gra w sercu niepodległa Polska…. Nie maszerujemy przeciw komuś…”, pokazujemy, że jesteśmy podzieleni, a do tego posiadamy młodzież, która kocha zadymy i nie interesują ją idee, nie szanuje tradycji, może nawet  nie zna historii.  Przecież największym wyzwaniem jest stanąć z zakrytą twarzą i rzucić kamieniem policjantowi w twarz, to dopiero jest coś! Można się poźniej w szkole pochwalić, że się było na zadymce w Wawce…. ech…

nb0ke3hxplv4fryw96jn_1Poświęciłam dzisiejszy dzień na zatopienie się w historii…, w pędzie codzienności nie ma na to czasu. Poczytałam o tamtych odległych czasach, posłuchałam oryginalnych przemówień Marszałka Piłsudskiego… człowieka prostego, ale konsekwentnego i zasadniczego, dla którego wartością była praca, czas, wysiłek każdego pojedynczego człowieka, a już wysiłek zbiorowy, był dla Naczelnego Wodza niemal świętością i to przekazywał społeczeństwu, by je scalić, zjednoczyć, by Polska stała się silną jednością wielu indywidualności, wielu pojedynczych jednostek.
Dlaczego w tych czasach nasze elity polityczne nie wyznają takich zasad, nie kierują się słowami autorytetów, a jedynie w pokrętny sposób powołują się na nie, by zbić polityczny kapitał?
Każdy wie kto ostatnimi czasy w publicznych wystąpieniach, z lubością sięga do autorytetu Marszałka… nie trzeba rzucać nazwiskami… i powiem Wam, że po dzisiejszej lekturze wielu publikacji, coraz większą czuję niechęć do tych osób.

Bardzo uważnie słuchałam dzisiaj przemówienia Prezydenta… Wymienił on cztery elementy „wzoru na niepodległość Polski”, a są nimi: rodzina, konkurencyjność gospodarcza, bezpieczeństwo militarne i stopień zintegrowania ze światem Zachodu. Zabrzmiało to bardzo obiecująco, wspomniał również Marszałka, jego trud, rolę jaką odegrał w procesie niepodległościowym, ale powiedział coś ważnego…. bardzo ważnego… że tylko jak jesteśmy razem, możemy zrobić coś pożytecznego, tylko gdy jesteśmy zjednoczeni, osiągami cel… tak było od niepamiętnych czasów, ale tylko wtedy, gdy czuliśmy silne przywództwo, a przed nami kreślił się jasny i sprecyzowany cel. Czy tak jest obecnie? Nie sądzę…
Polska jest podzielona… i to widać na każdym kroku, na każdym szczeblu władzy… i tej centralnej, i tej terytorialnej. No ale nie dziwne… różnice światopoglądowe rzutują na jakość polityki. I jak to przeczytałam dzisiaj… Polska czeka na współczesnego Piłsudskiego.

A tak na koniec…
Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy zupełnie z wagi tego wydarzenia, z roli Marszałka Piłsudskiego, z walk, cierpień i krwi przelanej tych co zginęli.
Żyjemy w pośpiechu, wciąż nie mając chwili na refleksję, dlatego w taki dzień jak dziś, warto przystanąć, warto się zastanowić, opowiedzieć dzieciom, poczytać…, pokazać…
Warto w dzieciach od małego zaszczepiać ducha patriotyzmu, uświadamiać i opowiadać, o tym, że kiedyś Polska znikła z mapy, że ziemie zostały zaborem, siłą i gwałtem nam odebrane, tym samym mowa, język, tradycja… Może wówczas… jak dorosną… nie będą rzucać kamieniami….
W takie dni jak dzisiaj, należy pamiętać, szanować i oddawać hołd tym, dzięki którym mamy godło, mamy flagę, mamy język … mamy Ojczyznę, a w niej niepodległość, może i niedoskonałą, może i niekiedy nie taką jak inne modelowo doskonałe… ale naszą, współną, wywalczoną!
I pomimo, że się spieramy, pomimo, że inne mamy poglądy i spojrzenie na wiele spraw, pomimo, że jesteśmy porozrzucani po świecie… to łączy nas historia, polska mowa, biel i czerwień, które od dzieciństwa nosimy w swoich sercach.
Pamiętajmy o tym… nie tylko tego dnia, ale tego szczególnie.
Pamiętajmy i przekazujmy naszym dzieciom.
I nauczmy się cieszyć tym, co naszą dumę wzbudza, co łapie za serce i pokazuje nam, że jesteśmy narodem z wielkim potencjałem, ale tylko wówczas, kiedy idziemy wszyscy w jednym kierunku. Wtedy możemy wiele… wtedy zaskakujemy nie tylko innych, ale i siebie.

Caliente


 

 

 

 

 

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/swieto/niepodleglosc/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *