«

»

Cze 01

Wydrukuj to Wpis

Dzieci…

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

dziewczynka-bankiDzień Dziecka…

Kiedyś był to dzień, na jaki czekałam… i moi rówieśnicy również…czułam się ważna, wyróżniona, wyjątkowa… bo czy można było się źle czuć będąc dzieckiem w dniu swojego święta? Pomimo, że czasy były jakie były, panowała komuna i zamordyzm, pomimo, że dzieci nie miały tyle do powiedzenia co dzisiaj, pomimo, że dzieci nie wiedziały o świecie tyle co dzisiaj, to jednak… w Dniu Dziecka byłam najważniejsza, dla moich Dziadków, dla moich Ciotek i Wujków, dla moich Rodziców wreszcie. I to z mojego powodu, a później i z powodu i moich braci, Rodzina się odwiedzała, gościła się przy pysznościach pieczonych przez Mamę, było sielsko, rodzinnie i wyjątkowo serdecznie… lubiłam to święto … Nie wspomnę już o tym, że w szkole był luz, sportowy najczęściej, moc konkursów, humoru i dobrej zabawy… ech… i jak tu nie wspominać z łezką w oku tych dni? 🙂

Dzisiaj….sama jestem mamą… mam dwoje dzieci…

Syn dorosły już… dzieckiem nie jest już dawno… pomimo, że zaprowiantowany jest w domu rodzinnym, to jednak idzie już swoją drogą. Dokąd mogłam i dokąd mi na to pozwalał, traktowałam Go jak dziecko. No ale w wieku 18-stu lat pokazał nam dobitnie, że chce zacząć dorosłe życie, z wielkim hukiem spakował się i wyprowadził. Cóż mogłam zrobić? No z pewnością nie zatrzymywać Go. Z drżącym sercem, zaakceptowałam Jego wybór i uszanowałam Jego decyzje. Zrozumiałam, że pomimo tego, że dzieckiem moim zostanie do końca mych dni, to dzieckiem już nie jest i nie mam prawa Go tak traktować.  To była szybka i dość gwałtowna szkoła dorastania… szczególnie dla mnie – matki 18-latka. 

Teraz Syn ma 25 lat… wiele doświadczeń młodzieńczych za sobą, ale i całe życie dorosłe przed sobą. Cokolwiek nie zdecyduje i jakąkolwiek decyzję nie podejmie, będę Go wspierała, bo tak widzę swoją rolę w Jego życiu. Oczywistym jest, że lada chwila ta rola zmaleje…, że obok Syna stanie ktoś, kto stanie Mu się bliski i zapewne najważniejszy… takie są koleje losu, ale moja matczyna mądrość podpowiada mi zachowanie dystansu i szanowanie Jego decyzji. Bo jak inaczej można wymagać tego od dziecka, skoro samemu nie szanuje się jego wyborów, planów i podejmowanych decyzji? 

I to według mnie jest podstawowy błąd popełniany przez nadopiekuńcze, często samotne matki… dążenie do całkowitej kontroli życia swojego dziecka. Pozycja z góry przegrana… wiem to już doskonale. Na szczęście zrozumiałam to w czas i teraz nie uzurpuję sobie prawa do krytyki poczynań syna, cokolwiek by nie zrobił, On wie, że to od Jego decyzji i działań zależy Jego jutro, czyli…. jak sobie pościelesz – tak się wyśpisz.

No a córka… pomimo, że ma dopiero (choć częściej myślę, że JUŻ) 9 lat, to jakaś taka doroślejsza mi się wydaje, niż jej brat był w jej wieku. No bo jak można w tym wieku podważać istnienie Wróżki Zębuszki czy Mikołaja??? No ja tego nie rozumiem absolutnie…. 😉 Czyżby to był wpływ nowoczesnych form przekazu w postaci netu czy inaczej jakościowo uświadamiającej tv?
No … wykluczyć tego nie można…. dzieci dorastają teraz w innej rzeczywistości, bardziej jakby dostępnej, namacalnej,  z wszystkimi tymi swoimi zdobyczami techniki i technologii, z wiedzą dostępną na wyciągnięcie dłoni, a może bardziej na kliknięcie palcem w klawisz ‚Enter’. 

Pomiędzy moimi dziećmi jest 16 lat różnicy i szczerze mówiąc… powinna dzielić Ich przepaść, a jednak tak nie jest. Nie wiem jak to się dzieje, ale tak jest, co jest dla mnie wyjątkowym powodem do radości. Pomimo, że każde z Nich ma swój świat, zupełnie inny rzecz jasna, to jednak potrafią się porozumieć, słuchają podobnej, a niejednokrotnie tej samej ciężkiej rockowej muzyki, oboje są utalentowani plastycznie, mają więc wspólne tematy, no i córce imponuje hobby brata, bo… która koleżanka ma brata jeżdżącego bojowymi maszynami, strzelającego z karabinu i budującego sobie zbroję rycerską? Noo… to jest coś! 😉
Nie raz widziałam w Jej oczach uznanie i podziw dla Jego projektów i planów…. 🙂

I to dla mnie jako matki jest najważniejsze… bo wiem, że kiedy mnie zabraknie, moje dzieci pozostaną w dobrych relacjach, będą się szanowały i z pewnością nie raz będą sobie pomagały jak przyjdzie taka potrzeba.
I czego chcieć więcej?

Mamy inne czasy… inne mamy możliwości… sklepy zawalone towarami, możemy naszym dzieciom kupować to, co tylko sobie wymarzą, z okazji urodzin, imienin, Dnia Dziecka, świąt wszelakich, ale… czy to jest to czego potrzebują nasze dzieci? Absolutnie NIE!! One potrzebują naszej uwagi, naszego czasu, naszej dobrej woli i chęci zaprzyjaźnienia się z nimi… Dlatego niejednokrotnie nie ma sensu już pytać „Mieć czy być”… Ano właśnie… Jesli jako dorośli jesteśmy „zafiksowani” w swoim i tylko w swoim zawodowym życiu, nie znajdziemy się nigdy z naszymi dziećmi na tej samej drodze. I żaden substytut nas tego im nie wynagrodzi, nas nie zastąpi… bo jako matka wiem, że dziecko potrzebuje uwagi, naszego wsparcia, naszej wiary w jego umiejętności i dopingu, by mogło robić lepiej, więcej, by iść dalej… trzeba nauczyć się porozumiewać z dzieckiem niezależnie od jego wieku, to trudne…. owszem… ale kto to potrafi, ten ma klucz do Przyjaźni z własnym Dzieckiem, a to jest  najważniejsze i najcenniejsze dla mnie jako Rodzica. I jeszcze jedno… Twoje dziecko jest uparte? Ma swoje pomysły na swoje życie? Ok… daj mu możliwość podjęcia decyzji i popełnienia swoich własnych błędów… to jego bezcenna lekcja życia. Ale Ty stój nieopodal, czekaj i patrz co z tego wyniknie, trzymaj rękę na pulsie… bo może się okazać, że Twoja pomocna dłoń może się przydać szybciej niż dziecięciu się wydawało.

Po to jesteś Rodzicem… Po to masz Dzieci… 

By uczyć radzić sobie z kłopotami, by uczyć, że kłopotów niekiedy nie da się  uniknąć, że trzeba im wyjść naprzeciw… 

To możesz tylko Ty… jedyna osoba na świecie.

 

Caliente

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/swieto/dzieci/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *