«

»

Lis 14

Wydrukuj to Wpis

Paryż – 13.11…

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

12241493_558093791004297_746117351389107562_nWczoraj o 21.20 zaatakowano Francję – ojczyznę wolności, kolebkę równości i braterstwa. Piątkowy czas relaksu dla wielu zamienił się w czas śmierci.
129 zabitych, 352 rannych, w tym 99 w stanie ciężkim.
Tak tragicznej nocy nie było we Francji od czasów II wojny światowej.
Prezydent Francois Hollande oświadczył, że to co się wydarzyło to akt wojny
i ogłosił stan wyjątkowy, zamknięto granice, nie pracują urzędy, szkoły, przedszkola, sklepy. Zamknięto muzea i wjazd na wieżę Eiffla… , do Paryża przybyło wojsko.
Paryżanie masowo oddają krew.

Jest mi ogromnie przykro, czuję smutek i bezsilność. Nieprzerwanie od wczoraj słucham i oglądam doniesienia z Paryża, czytam informacje, z dużą uwagą słucham specjalistów i ich komentarzy w tym temacie. Mieszkam w Polsce, ale tylko trochę jest mi lżej z tego powodu. Dlaczego? Bo Paryż postrzegałam dotychczas jako stolicę Europy, jako miejsce, które łączy kosmopolitycznie wiele narodowości i wartości, jako miasto symbol wolności i wartości nadrzędnych i ponadczasowych. Dlatego ten akt terroru jest dla mnie wyjątkowo symboliczny.

Od 21.20, do około 4.00 nad ranem, okazało się, że rozmiary tej tragedii są o wiele większe, niż każdy z nas mógł sobie wyobrazić, choć… gdyby nie zapobiegliwość służb, ofiar byłoby więcej, gdyż jeden z ładunków wybuchowych odpalono tuż obok stadionu Stade de France, na którym było kilkanaście tysięcy ludzi, w trakcie meczu.

Ktoś mógłby powiedzieć, że to kolejny przecież atak w Paryżu i…, że odkąd Francja zaangażowała się w wojnę w Syrii, sama na własne życzenie skazała się na takie incydenty. Hmm… czy ja wiem? Czytałam takie komentarze, słyszałam takie głosy, ale uważam, że to typowe spłaszczenie tematu.
Oskarżanie Francji o ‚mieszanie się’ w nie swoje sprawy, jest w tej chwili zupełnie bez sensu.

Poprzedni zamach na redakcję Charlie Hebdo był egzekucją, wymierzeniem kary za obrazę świętości Muzułmanów. Wywołał on szeroki sprzeciw i oburzenie, bo był to akt zamachu na wolność słowa.
Ale ten… a raczej te…., bo było ich 6 w jednym czasie, są typowym zasianiem strachu i pokazaniem nam, że nasz zachodni świat nie jest bezpieczny, a jego wartości mogą prysnąć jak bańka mydlana.

Bojownicy ISIS nie są gołosłowni, zapowiadali ataki terrorystyczne w dużych zachodnich aglomeracjach, Paryż, Waszyngton, Rzym, więc można by się spodziewać ciągu dalszego.
Czy jest to do uniknięcia? Hmm… nie wiem…
Głównym celem terrorystów jest zasianie strachu i destabilizacja spokoju i naszego zachodniego porządku, ale i targnięcie się na nasze zachodnie symbole – tak jak to się stało w przypadku ataku na WTC – symbolu ekonomicznej prosperity świata zachodniego.

5646e690b2a53_o,size,1068x623,q,71,h,cff236Nocne ataki terrorystyczne w Paryżu – mieście symbolu – sercu Europy, również są wyjątkowo symboliczne.
Stadion nie był wybrany przypadkowo, sala widowiskowa z koncertem amerykańskiej grupy heavy metalowej, również była celem przemyślanym. Piłka nożna to dla fundamentalnych islamistów nowa forma religii, a muzyka rockowa, a w szczególności heavy metal – to muzyka szatana.

Od wczoraj zmieniło się wiele, a możliwe, że zmieni się jeszcze więcej.
I w umysłach ludzi, ale i w działaniach polityków.
Jak można się spodziewać, przedstawiciele skrajnej prawicy skorzystają na tym najwięcej.
Czy się temu dziwię? Nie…, to konsekwencja działań terrorystów i po części ich plan – destabilizacja sytuacji wewnątrz Europy, skłócenie środowisk muzułmańskich ze środowiskami państw, w jakich mieszkają od wielu niejednokrotnie lat, spowodowanie niepewności i zasianie strachu w jednych i drugich, bo obie strony przestaną być siebie pewne i zaczną wrogo na siebie patrzyć.
Ale jest jeszcze coś… coś gorszego niż strach, który jednoczy i potrafi zmobilizować do działania, a mianowicie – obojętność. To obojętność na akty terroru i postrzeganie ich jedynie jako ‚lokalnego folkloru’ charakterystycznego dla Bliskiego Wschodu, będzie naszą przegraną.

A O TO CHODZI TERRORYSTOM…

097a0b7d20e2061f71240880cd48875f,641,0,0,0Dlatego uważam, że z każdym przejawem przemocy należy walczyć, a terroryzm zwalczać w jego zarodku i wierzę, że szczególnie teraz partykularne interesy państw koalicji przeciwko ISIS powinny zejść na drugi plan, a jako nadrzędne powinno być zdławienie zapędów bliskowschodnich przywódców dżihadu.
Uważam, że z Syrii absolutnie nie należy się wycofywać i ani na krok nie należy dać odczuć, że czujemy strach przed tym, że fundamentaliści mogą nam bezkarnie zrobić demolkę i zasiać wątpliwości w nasze ideały.

Mam wielką nadzieję, że ta solidarność państw Europy i świata przełoży się na nieustającą pracę przeciwko największemu dzisiejszemu zagrożeniu – terroryzmowi.
Bo tylko jednocząc siły, wolny świat może pokazać, że wartości zdobyte przez naszą cywilizację, są w stanie przetrwać.
To wojna…. wojna cywilizacji… wschodu i zachodu.
Może to zbytnie uproszczenie, ale… nie ma co komplikować.
Nie możemy dopuścić by zacofanie i prawo pięści i terroru wygrało z tym, czego ucieleśnieniem jest właśnie Francja – z umiłowaniem pokoju, wolności, swobody, poszanowaniem ludzkiej godności i prawa do szczęścia.

Caliente

 

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/przemoc/paryz-13-11/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *