«

»

Sty 07

Wydrukuj to Wpis

Rodzaj męski…

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

model_ze_skrzydlamiFaceci… hmm… sól naszej babskiej ziemi  – stary temat jak świat!

Dlaczego wywołują w nas tak skrajne emocje? Śmiejemy się na ich widok, raduje się  nasze serce, oczy błyszczą, źrenice powiększają, serce mocniej bije, w innym rytmie oddychamy, chodzimy i myślimy, inaczej patrzymy na wszystko wokół. Dlaczego patrzymy na nich w takiej niewytłumaczalnej euforii?? Co sprawia, że nasz wzrok zachodzi przy nich mgłą?? Hmm… czy ktoś zna odpowiedzi na te pytania?

Czemu – z drugiej strony – tak bardzo nas denerwują? Dlaczego nie aprobujemy ich władczego i despotycznego zachowania, radykalnych poglądów, ignorancji, tonu nie znoszącego sprzeciwu? Dlaczego raz odpowiada nam ich osobowość małego niedojrzałego chłopca, a kiedy indziej rozjusza nas to do granic możliwości? Dlaczego uważamy, że są niedoskonali i czego im brakuje, żebyśmy uznały ich za partnerów równych sobie? Czy możliwe jest to, żeby istota nafaszerowana testosteronem myślała podobnie jak kobieta, będąca wciąż pod wpływem estrogenów czy progesteronu na zmianę?

Dlaczego my w ogóle przemy do tego, by im dorównać, by się z nimi zmierzyć? Co chcemy i komu udowodnić? Jak bardzo jesteśmy niewolnikami substancji chemicznych krążących w naszych żyłach?? To jest wciąż dla mnie niepojęte… Ech…

Żyją  obok nas, więc trzeba by wiedzieć z kim mamy do czynienia. Już nie wspomnę o tym, że mają taką jakąś umiejętność przyciągania naszej uwagi, a niekiedy nawet potrafią kompletnie zawładnąć naszą wolą i jaźnią, co gorsza… mocno się o to nie starając – zupełnie jak mieszkańcy innej planety, których obserwujemy, słuchamy, podpatrujemy, ale… chyba nigdy nie uda nam się ich zrozumieć.

Dziwne, irracjonalne, dla mnie coraz bardziej niewytłumaczalne, bo jak tak się zastanowić głębiej, to mają oni  wszystkie cechy, żeby ich  nie lubić, powiem więcej – żeby omijać  z daleka!  Spróbuję być tutaj absolutnie obiektywna (daję słowo, to duży wysiłek dla mnie na tą chwilę, ale… na świecie jest tak wiele subiektywizmu, że mój jest w tej sprawie chyba zupełnie zbyteczny).

(…)

facet14Facet (mężczyzna)- człowiek odmiennego rodzaju, odmiennego stanu świadomości, odmiennego postrzegania rzeczywistości, odmiennych z reguły poglądów, odmiennego wyglądu, odmiennej budowy (zasadniczo), odmiennego zapachu, odmiennego smaku – odmiennego od nas… kobiet.

Skoro taki odmienny… (nie mylić z odmieńcem), to czemu nam się tak często ta odmienność podoba??  Czemu nas fascynuje i przyciąga?? Skoro ta sama odmienność, potrafi nas wyprowadzić z równowagi (delikatnie rzecz ujmując) i spowodować wybuch wulkanu naszych emocji skrywanych pod pokrywą spokoju, delikatności, subtelności, łagodności?? Czy inna kobieta jest nas w stanie tak rozsierdzić jak Facet właśnie?? Nie sądzę…

Każda z nas (lub prawie każda), ma bezpośrednią z Facetem styczność – mamy synów, braci, mężów, ojców, kumpli, przyjaciół… Czy próbowałyście tak na spokojnie, bez emocji, przyjrzeć się Im  i spróbować Ich zrozumieć?

Owszem…, obserwujemy i to bacznie, nie raz…, ale czy to co widzimy, rozumiemy?  Czy my to umiemy zaakceptować??

Tyle mają wad…, bałaganią w sypialni i nie tylko, nie odkładają do prania brudnej bielizny, nie sprzątają po sobie ze stołu, nie wycierają po sobie umywalki w łazience, nie domykają szafek, nie dokręcają butelek z wodą mineralną, nie zapakują zmywarki, jeśli nie powiesz, nie zainicjują sprzątania wspólnego domostwa…., no choćby swojego „rewiru” itd, itd.  

facet odkurzaWykonują pewne czynności, owszem…,  ale jakby na 50% zaangażowania… Czy zastanawiałyście się kiedyś… DLACZEGO???

Bo ja tak, i to nie raz, nie dwa….

 

Wnioski są niestety mocno tendencyjne i równie mocno dla Facetów nieprzychylne.

Uważam, że są po prostu tak skonstruowani, absolutnie niedoskonali. Ich konstrukcja psychiczna, bo tutaj jest pies pogrzebany, wynika z różnic w budowie mózgu i to jest cały sekret tej odmienności, żeby nie powiedzieć „ułomności”.

Bo nie będę tutaj wygłaszała tez, że są ok., tylko uważają, że są stworzeni do rzeczy wielkich, ważniejszych, czy mających większe znaczenie dla ludzkości, bo to świadczyłoby, że Faceci to urodzeni megalomani, nie potrafiący przystosować się do codziennej rzeczywistości. Tyle wieków minęło od wojen plemiennych, od wypraw krzyżowych i tych na inne nieznane lądy, tyle lat…, a Oni nadal uważają, że tylko takie działania i akcje są ważne, tylko one niosą coś odkrywczego i znaczącego. Tylko działania w granicach akcyjności, przynoszącej widoczny i naoczny, wręcz namacalny efekt, są ważne i warte Ich zaangażowania!

A która kobieta chciałaby usłyszeć, że mieszka pod jednym dachem z zarozumiałym megalomanem z szowinistycznym zacięciem?? A jak do tego dołożymy cechy przywódcze? Hmm…

No właśnie….

Więc, za co to kochamy tych naszych odmieńców? Może za to, że możemy Im całe życie matkować? Że idealnie wpasowują się w nasze potrzeby macierzyńskie i dydaktyczno-wychowawcze?  A może dlatego, że na Ich tle wychodzimy na bardziej ogarniające cały ten świat codzienności karkołomnej, lepiej to wszystko organizujemy i układamy na półeczki??

A może wolimy by tzw. „wielki nieznany świat”  spoczywał nie na naszych barkach tylko na tych szerokich i o wiele mocniejszych?

A może po prostu umęczone tą walką z codziennością, chcemy osunąć się w tych silnych ramionach, zaciągnąć się tym zniewalającym samczym zapachem, odchylić głowę do tyłu i poddać się pierwotnemu instynktowi? Może…                                                                                                                                                                                                                                                     

  Kto to wie?

Caliente

 

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/ona-i-on-2/rodzaj-meski/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *