«

»

Lis 16

Wydrukuj to Wpis

Nałogi…

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

czekol1Siedzę i piszę…, trzeba nadgonić zaległości…, pokój jest od północy, więc jakoś tak… kościelnie chłodno z tej strony domu. Na szczęście okno pokazało mi, że na zewnątrz zaczyna królować mój ulubiony błękit i niezmącone niczym słońce. Dobrze mi, bo…. mam również pokój od południa. Z prędkością światła teleportowałam się do niego, by poczuć to ciepło na swoim ciele. Stanęłam w balkonowym dużym oknie, rozłożyłam ramiona obejmując framugę i … stałam tak i grzałam się z uśmiechem na twarzy 🙂

To takie miłe uczucie, kiedy można poczuć to ciepło na sobie, na brzuchu, na nogach, na ramionach, na twarzy…., w tył zwrot i … niech się ogrzeją i plecy 🙂

Ojjj….. jak dobrze tak się grzać w tym słoneczku, uczucie miłe i mocno rozluźniające nieco wyziębione północnym chłodem ciało.

No dobrze…., ale o czym to ja chciałam…., no tak… nałogi…. 😉

Ok…, są różne nałogi…, papierosy, alkohol, kawa, czekolada, słodycze w ogóle…- to te bardziej powszechne, ale i muzyka, i seriale, i net, i taniec, i podróże, i motoryzacja, i polityka…, no i słońce też, i co tam jeszcze…, sport również może być nałogiem – po pół roku trenowania regularnego dla odchudzenia, wysiłek fizyczny tak wchodzi nam w krew, że potrzebujemy poczuć kilka razy w tygodniu ten ból mięśni i to ogólnoustrojowe zmęczenie, będące porównywalne jedynie z dobrą dawką maxi sexu (nie mam na myśli tutaj namiastki czasowej w granicach błędu statystycznego, tylko coś więcej…, o wiele więcej!).

Pomyślmy co jeszcze może być naszym nałogiem…?

Jesteśmy Kobietami…, lubimy to, co nas kręci, co odstresowuje i pozwala na chwil kilka zapomnieć o szarzyźnie życia i wielości obowiązków na naszych słabych kobiecych ramionach. Co więc nas kręci? No i kiedy?? Każda z nas dokładnie to wie, tylko nie każda mówi to na głos.

A co myślicie o naszych Facetach?? Skoro już ciągniemy ten wątek w kolejnym poście… i jakoś tak nie może się wyczerpać… 😉

Ok. …. już się poprawiam…., co myślicie o Facetach w ogóle??

Czy mogą być naszym nałogiem??

Czy pomimo swojej doskonałej niedoskonałości i pozorach niepowtarzalności…, czy mogą nas tak wkręcić, żebyśmy mogły przyznać się do tego, że są naszym nałogiem?

No to popatrzcie same….

Czy takiego Faceta wysłałybyście rano po bułki w kolejkę? Czy któraś z nas oczekiwałaby, że wytrze blat kuchenny i sprzątnie okruchy ze stołu???  Już nie wspomnę o wyniesieniu śmieci! 

Mmmatko…., mógłby tak siedzieć i tworzyć…, taki… doskonale niedoskonały, ale wywołujący we mnie jakieś instynkty szalone…   O tak!  Bo tak naprawdę (podają materiały źródłowe), w relacjach „damsko-męskich”, o to szaleństwo tutaj chodzi. Które oderwie od…, przeniesie do…, wywoła uśmiech skryty i przeszyje dreszczem…, o tą odrobinę adrenaliny, niepewność, zawahanie, niejednoznaczność…, tą nonszalancję na pograniczu ignorancji, ten uśmiech pewności i zachęty…, ten chód jakby pełen pewności zwierzęcej i lekkości kociej, tą gotowość skoku…

Bo każda z nas ma swojego Lennego, tylko nie każda z nas jest już tego świadoma, że go  już odnalazła 😉

Caliente

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/ona-i-on-2/nalogi/

1 komentarz

  1. Benia

    O tak, ja nie wstydzę się przyznać do tego – facet jest moim miłym nałogiem 😉 Muszę mieć do kogo się wtulić i nie tylko 😉 lubię patrzeć na przystojniaka (mojego ;)) i choć nie jest brzydszy od Lenny Kravitza to lubię jak krząta się po kuchni albo przynosi mi jedzonko do łóżka 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *