«

»

Sty 20

Wydrukuj to Wpis

PO CO??

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

Do tej pory myślałam, że zadawanie tego pytania „średnio” świadczy o inteligencji zadającego. Teraz mam wrażenie, że muszę zrewidować swoje poglądy i to diametralnie. Jeszcze pytanie DLACZEGO? mieściło się w granicach mojej percepcji, a jakże… „Dlaczego to działa tak czy tak, dlaczego to zrobiłeś tak czy siak, dlaczego zachodzą zjawiska, których mechanizmu nie rozumiemy…, pytanie DLACZEGO mówi nam o ciekawości, dociekliwości i zainteresowaniu merytorycznym. Ale PO CO??

Co gorsza, mam wrażenie, że pytanie PO CO? skażone jest retoryką, znaczy… często oczywistej odpowiedzi na nie nie znajdziemy, a może nawet ona nie istnieje. No bo jak odpowiedzieć jednoznacznie i autorytatywnie na pytania: .

Po co żyjemy? Po co pracujemy? Po co rozmawiamy? Po co tańczymy? Po co piszemy? Po co rysujemy? Po co się kontaktujemy? Itd… itd…

Na wszystkie te pytania odpowiedź zawiera jedno słowo – POTRZEBA  i próby jej zaspokojenia.

A jeśli chodzi o potrzeby…, nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że każdy (-a) z nas ma wiele potrzeb, a niezaspakajanie którejkolwiek z nich,  rodzi w nas nieodwracalne zmiany, które objawiają się w naszym zachowaniu, poglądach, wzajemnych relacjach, stosunku do otaczającego nas świata. I tutaj jest, według mnie, wytłumaczenie wielu problemów, jakie nas dotykają.

Hierarchia potrzeb Maslowa

  • Potrzeby fizjologiczne
  • Potrzeby bezpieczeństwa wyrażają się unikaniem tego, co może przynieść śmierć lub cierpienie
    • potrzeba zależności,
    • potrzeba opieki i oparcia,
    • potrzeba braku lęku,
    • potrzeba ładu.
  • Potrzeby afiliacji (przynależności i miłości, akceptacji, afirmacji); ich zaspokojenie rzutuje na sposób widzenia świata, występują w dążeniach przezwyciężenia osamotnienia, alienacji
  • Potrzeby szacunku i uznania
    • potrzeba potęgi,
    • potrzeba wyczynu,
    • potrzeba wolności,
    • potrzeba respektu i uznania innych,
    • potrzeba dobrego statusu społecznego,
    • potrzeba sławy,
    • potrzeba dominacji
  • Potrzeby samorealizacji
    • dążenie do rozwoju możliwości
    • dążenie do realizacji celu

Maslow wyróżnia także potrzeby: poznawczą i estetyczną.

 

Jak widzimy na rysunku i w tekście obok, człowiek ma wiele potrzeb – niezależnie czy jest mężczyzną czy kobietą. Więc możemy pokusić się o próbę obalenia mitu, że faceci mają potrzeby a kobiety… zachciewajki i fanaberie w głowie. Tutaj jak się okazuje jesteśmy równi, jedyne prawdziwe równouprawnienie występuje na poziomie potrzeb! Może zbyt odkrywcze to nie jest, ale… do mnie dotarło to z taką mocą dopiero teraz.

Tak więc moje drogie… umordowane użeraniem się z oporem materii dnia codziennego, a do tego z oportunizmem swoich wybranków, chciałabym Wam przypomnieć ( i sobie samej również), że jeśli Wasi panowie mają prawo zaspakajać swoje potrzeby od tych fizjologicznych, poprzez potrzeby afiliacji, do samorealizacji, a co bardziej uduchowieni to nawet docierają na sam szczyt trójkąta potrzeb, Wy również macie takie samo ludzkie prawo i nie musicie się przed nikim tłumaczyć!! Ani przed rodzicami (za późno się o tym dowiedziałam), ani przed Panem Mężem. A jeśli czujecie, że Wasze życie jakby było niewiele warte, bo na przykład wmawiają Wam to „najbliżsi”… zacznijcie w końcu same o siebie walczyć i same o sobie myśleć, bo nikt (a z pewnością nie Wasz partner) nie będzie się Wami i Waszymi potrzebami tak naprawdę przejmował.

Nazbyt feminizmem zaleciało…?

Jeszcze do niedawna zaprzeczyłabym zdecydowanie, ale wydaje mi się, że dotarłam do jądra semantyki feminizmu. Bo inne jego postrzeganie, dociąganie filozofii do partykularnych celów garstki wojujących w imię sprawy… A czy one tak naprawdę wiedzą o co walczą? Może tylko o to, by być zauważoną grupką wojowniczek w imię obranego celu? A czy zeszły do podstaw? Czy temat potrzeb traktują fundamentalnie? Bo ja już dojrzałam, by tak zacząć patrzeć na sprawę zaspokajania i potrzeb tych najbardziej trywialnych, po te najbardziej złożone intelektualnie.

Pomyślicie teraz, no ok… a kto Ci kobieto w tym przeszkadza?

Otóż … instytucja małżeństwa, jak się okazuje jest największą przeszkodą do samorealizacji i spełnienia. I tutaj dopiero logiczne jest i uzasadnione zadanie pytania PO CO? …. Po co wchodzić w związek „partnerski”, który tylko z nazwy jest partnerskim faktycznie.

Ile ludzi, tyle z pewnością będzie odpowiedzi, no i uzależniona ona będzie zapewne od stażu. Stażu wyrzeczeń, stażu rezygnacji z siebie i swoich pomysłów, choć i tych najbardziej zwariowanych, stażu wiecznego asystowania, stażu zawodów, wynikających z wyczekiwania na lepszy moment, na lepszy czas…, by zrobić coś dla siebie, by zacząć w końcu realizować własne POTRZEBY, i te najprostsze, ale i te bardziej ambitne.

I czy my musimy komuś coś tłumaczyć, by zacząć w końcu żyć w zgodzie z samym (-ą) sobą??

Nie… nic nie musimy!

„Człowiek tym różni się od zwierzęcia, że ma wolną wolę”… –  zapamiętajmy to wszyscy, że ta wolna wola dotyczy i mężczyzny, ale również i kobiety!

Caliente

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/nonsens/po-co/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *