«

»

Lut 07

Wydrukuj to Wpis

Live & show

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Chciałabym zabrać głos w kolejnej trudnej, ale dość aktualnej sprawie, pełnej kontrowersji, tajemnic, nieścisłości, niedomówień, może i kłamstw…

Do niedawna wszyscy żyliśmy sprawą ACTA, obserwowaliśmy, czytaliśmy, przekazywaliśmy sobie linki z informacjami, jednoczyliśmy się na Facebook’u w słusznej według nas sprawie, aż tu nagle…

(…)

Żyjemy w czasach, w których nie ma prywatności, w których media są wszędzie i o każdej porze, by kreować naszą rzeczywistość. W których fikcyjne postaci, np Hanka Mostowiak wzbudzają w nas realne emocje i kontrowersje, a kiedy umierają wg scenariusza, wzbudzają prawdziwą żałobę! Z wypiekami na twarzy śledzimy losy realnych bohaterów, tak jak w konkursie  organizowanym przez TVN i bank BPH „Zwykły Bohater”  i antybohaterów, choćby teraz – rodziców zmarłej maleńkiej Madzi.

Powiem szczerze, że jak tak człowiek się zdystansuje do tego co wokół, spojrzy z boku… to widzi ten ogrom szaleństwa, które nam towarzyszy dzień za dniem i włazi do naszych domów. Dziwne czasy…  Ale czego tu się spodziewać… „nową erę” zapoczątkował Big Brother, a teraz chyba nie ma już osoby, która nie wiedziałaby co oznaczają te dwa słowa i to w wielu krajach na świecie.

Kiedyś życie toczyło się w innym rytmie. Kto mieszkał w mieście, chętnie wyjeżdżał na wieś odpocząć od telewizji, komputera, telefonów, tramwajów… od tego zgiełku całego. Jechał na wieś zieloną i … odpoczywał żyjąc innym rytmem, wolniejszym, wśród pól, lasów, słysząc koguta pianie i ujadanie psów – tak było jeszcze niedawno. Teraz… ucieczki nie ma nigdzie. Wszędzie jest telewizja satelitarna, internet, TVN24… , na wsi również, świat stał się  globalną wioską i to dosłownie. Kiedy Japonię nawiedziło trzęsienie ziemi, po kilku chwilach wiedział o tym cały świat, kiedy na drugim krańcu kontynentu zamachowiec podkłada bombę, w kilka chwil mamy oszacowane straty w ludziach…, kiedy w górach spada lawina, mieszkańcy Pomorza śledzą akcję ratunkową. Kiedy ktoś zgłasza zaginięcie czy porwanie dziecka, od pierwszych chwil od nagłośnienia sprawy, żyje tym cały kraj i tak się działo właśnie niedawno.

Czy tego chcemy czy nie, uczestniczymy w tym przedstawieniu, mając co rusz dostarczaną świeżą porcję informacji, nie rzadko wzajemnie się wykluczających : Madzia zaginęła…, porwano Madzię…, wyznaczono nagrodę za znalezienie Madzi…, rodzina apeluje do porywacza…, aż tutaj nagle… detektyw Rutkowski serwuje nam niezłe show a w roli głównej on sam i… mama Madzi! 22-latka o nietypowych dość zainteresowaniach i jej mąż Bartek… fascynujący się wampiryzmem jeszcze niedawno, przywołujący w swoich wypowiedziach nie tak dawnych sektę Lykan (jej członkowie wierzą, że po złożeniu dziecka w ofierze i po wypiciu dziecięcej krwi, mogą się przemienić w wilkołaka) – wskazano miejsce ukrycia ciała Madzi…, po dobowych poszukiwaniach, okazało się, że ciała nie ma. Nie chcę trywializować, ale… przecież samo nie przeszło do licha! Mama Madzi kręci jak może dalej… w końcu w nocy umordowana psychicznie i (chyba) złamana i skruszona, wyjawia prawdę (?) i „sprzedaje”do mediów kolejną wersję losów dziecka i wskazuje prawdziwe miejsce ukrycia ciałka Madzi.

No i proszę… z dramatu zrobił nam się horror! I to w przeciągu kilku dni – ale czy ktoś by o tym wiedział, gdyby nie media?? Jasne, że nie!  I myliłby się ktoś twierdząc, że tej irracjonalnej opowieści koniec…

Dzisiejsze newsy podały, że w areszcie mama Madzi próbowała popełnić samobójstwo. No tak… może ruszyło dziewczynę sumienie, więc dziwne nie jest. Dziwne jest natomiast to, że w tym samym czasie nieomal, kolejne media podały, że mama Madzi ma się świetnie i nie miała żadnych prób samobójczych, ani się więc nie truła tabletkami, ani niczym innym. A my to wszystko łykamy, śledzimy, emocjonujemy się tym jak niesamowitym filmem sensacyjnym! Już dzisiaj w TVN widziałam zapowiedź „UWAGI”, której bohaterką ma być… mama Madzi!!!

Czy świat oszalał??? Dlaczego media tak jawnie grają na naszych emocjach?? Dlaczego upubliczniają płacze i lamenty młodej 22-latki, która w dość dziwnych okolicznościach straciła dziecko? Wypadło z kocyka…?? No ok, dlaczego więc miejscowe Pogotowie nie odnotowało zgłoszenia?? Co każda kobieta robi w panice?? Pierwsze co robi, czując paraliż mózgu, to sięga po komórkę i telefonuje po pomoc – do męża, do faceta, do narzeczonego, do przyjaciela. W amoku i panice zdarza się kobiecie zadzwonić też na Policję i Pogotowie. A tutaj co?? A tutaj matka wychodzi z dzieckiem, świeżo po wypadku, na dwór na spacer????

(…)

Powiem wprost – jestem zniesmaczona tym cyrkiem i codzienną porcją tego tragicznego big brothera. To co się stało, jest osobistą tragedią tej rodziny i nie jest już istotne (dla mnie) czy stało się to przypadkowo czy wręcz przeciwnie. Dalsze pokazywanie i relacjonowanie, podkręcanie ludzkich emocji, karmienie swoich wygłodniałych apetytów na sensację i nieszczęście ludzkie…  jest jak wzięcie udziału w publicznym ukamieniowaniu tych dwojga, a w szczególności tej młodej i niedojrzałej matki, która jak się okazuje z zakulisowych rozmów, ma wiele do ukrycia, potrafi grać i zastanawia się jak wypada przed kamerą.

Ludzie… a może to wszystko jedna wielka manipulacja nami, a my dajemy się wkręcać?? Oczywiście zawsze należy zachować umiar, by nie popaść w jakąś zbiorową paranoję, ale… jak mam się odnieść do słów, jakie przeczytałam w kolejnej „odezwie do narodu” mówiącej między innymi, że:  „nagłośnienie sprawy Madzi jest celowe by odwrócić naszą uwagę od sprawy ACTA; że skrajne emocje społeczeństwa wywołane sprawą Madzi, ułatwiają pranie mózgów”? Skoro już  ktoś wymyśla coś takiego i tak kojarzy fakty, to znaczy, że albo w nie wierzy, albo próbuje nas zmanipulować… tylko PO CO???

Caliente

 

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/nonsens/live-show/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *