«

»

Lis 10

Wydrukuj to Wpis

Lepiej późno niż…

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Witajcie…
No i jestem…
Lekko spóźniona, jak zwykle…, ale jestem tu. Miałam powitać Was wczoraj , ale… nie zdążyłam 🙁
Wiem… wiem… spóźnianie się to fatalna wada, należy nad nią pracować.

Często jest odbierana jako brak szacunku do osoby, z którą się umówiliśmy. Ale czy tak jest w istocie??
Czy naprawdę lekceważymy i okazujemy to spóźniając się?? Czy to działanie celowe?
Kto się kiedyś spóźnił, ręka do góry!
Albo lepiej nie…, może niech podniosą rękę Ci, którzy się nigdzie nigdy nie spóźnili, o!
Hmm… czy mi się wydaje, czy ta proporcja jakby uległa zmianie? 😉
Ile razy obiecywaliście sobie, że się nie spóźnicie? Ile razy czuliście to zażenowanie?
Głupia sprawa, nie??
Ja pobiłam wszystkich (przynajmniej tak mi się wydaje…;), mianowicie… spóźniłam się na własny ślub!!
Później zdarzało mi się wielokrotnie, ale daję słowo, zawsze miałam powód i wytłumaczenie, i to wcale nie zmyślone na poczekaniu, tylko jak najbardziej autentyczne.
I powiem Wam szczerze, że walczę z tym do dnia dzisiejszego, przez całe moje dość ciekawe i wielokrotnie pośpieszne życie.
Czy to się nigdy nie zmieni??
Nie wiem.
Moi znajomi, którzy cenią mnie ze względu na moc moich zalet 😉 , zaakceptowali już moją „ułomność”, nauczyli się, że mój czas inaczej biegnie i wielokrotnie się zakrzywia, i to zupełnie w innych miejscach niż ich czas.
No właśnie! A może mój świat jest światem równoległym do tego ich świata? A może każdy z nas jest odrębnym światem, z wszystkimi tego zaletami, wadami i konsekwencjami??
Hmm…
Możliwe, że to teoria mocno naciągana, możliwe…, ale jak potrafi polepszyć samopoczucie!! 😉
Bo czy to komfortowe tak czuć dzień po dniu, że od wszystkiego możemy się próbować uwolnić, ale od czasu i jego głośnego galopu, niestety nie??
To wręcz dołujące…
Może spóźnianie się takie wewnętrznie organiczne, notoryczne, to filozofia zmagania się z czasem? Taka instynktowna reakcja mózgu?
Hmm…
Cokolwiek by to nie było i jakkolwiek by tego nie próbować nazwać… postaram się już tutaj nie spóźnić  🙂
Bo najważniejsze jest to, by zdając sobie sprawę ze swoich słabości, próbować je zrozumieć i zaakceptować, a niekiedy gdy stają się uciążliwe i rujnują nam wyobrażenie porządku naszego idealnego świata, z nimi walczyć.
No właśnie…
Powalczymy więc…

Caliente

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/day-by-day/lepiej-pozno-niz/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *