»

Lis 09

Wydrukuj to Wpis

Błekity, ciepło i sny…

5.00 avg. rating (99% score) - 1 vote

Kiedy dzisiaj otworzyłam oczy, zobaczyłam błękit i słońce. Dąb niewzruszony, rozłożysty, wypełniający widokiem swoim moje okno, również stał na swoim miejscu. Jak miło zobaczyć pod koniec października tak wspaniale niebieskie niebo.  Aby widzieć je każdego dnia, niezależnie od pogody i pory roku, ściana naprzeciw łóżka w sypialni, pomalowana została w dość nietypowy sposób, a mianowicie mam tam widok nadbałtyckiej plaży z morskim horyzontem w oddali. Wyjątkowo relaksujący obrazek, mówię Wam.

I kiedy nastał  świt i skończył się już sen, a ten dzisiaj wyjątkowo mnie dzisiaj zrelaksował , o czym za chwilę…, z wielką przyjemnością zatopiłam się w moim sypialnianym błękicie. Prosty sposób na dobry humor każdego dnia – przynajmniej dla mnie – przebudzenie w błękicie :)

A jeśli idzie o sen… moje sny są dość realistyczne, kiedy są przyjemne i pozytywne, potrafię mieć wspaniały nastrój cały dzień, ale kiedy nie są sympatycznie, nacechowane złą energią, strachem, jakimiś nerwami…, dzień mam już z głowy.

Tym razem śniła mi się jakaś egzotyczna wyspa z ciepłym, białym piaskiem pod stopami, ze wspaniale szmaragdową wodą, z jakimiś budowlami w oddali, zdecydowanie egzotycznymi, jakby Tajlandia…, szłam brzegiem morza, czułam cudownie ciepłą wodę, rozchlapywałam ją stopami, a ciepłe powietrze otulało moją skórę, wyjątkowo miłe uczucie. W płytkiej wodzie bawiła się moja córeczka, śmiejąc się w najlepsze. Spokój, mało ludzi, nie to co na plażach bałtyckich…, bardzo przyjemny sen…, jak przyjemnie byłoby się tam przenieść…, ech…

Caliente

Kiedyś słyszałam, że sny można sobie programować, a mianowicie należy oglądać konkretne pozytywne obrazy, by zapisał je nasz mózg i wówczas w czasie snu, już tylko je odtwarza. Można również wizualizować sobie swoje pozytywne myśli, widzieć szczegóły miejsca, w którym chcemy się znaleźć, słyszeć dźwięki, czuć zapachy, widzieć kolory… i tak przynajmniej przez około 10 minut – istnieje duże prawdopodobieństwo, że zwizualizowany obraz zobaczymy we śnie.

To co nam się śni, nie jest kwestią przypadku. To wypadkowa naszych doświadczeń na jawie, naszych strachów, frustracji, nieprzyjemnych przeżyć…, ale również i tych pozytywnych, przyjemnych i wzruszających. Życie jest mieszanką różnych emocji, a sen jest jego wypadkową, a często i wskazówką. Czy mamy wpływ na to co i jak nam się śni? Ja myślę, że tak…, tylko życie tak bardzo nas absorbuje, od świtu do zmroku, że nie mamy już czasu, ochoty i siły na świadome programowanie naszych snów, które to powinny nas na tyle zrelaksować, byśmy następnego dnia wstali pełni energii i zapału do życia i jego obowiązków. Dbajmy o siebie…, o nasze ciała, ale i o dusze i umysły…, nikt inny za nas tego nie zrobi.

🙂

 

  • Facebook
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Google Bookmarks
  • Live
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Kciuk.pl
  • Dodaj do ulubionych
  • email

Permalink do tego artykułu: http://icaliente.pl/day-by-day/blekity-cieplo-i-sny/

1 komentarz

  1. Robert

    Także słyszałem coś o tym ,,programowaniu snów”. Podobno jeśli, (najlepiej krótko przed snem) w coś będziemy intensywnie się wpatrywać i uda nam się to połączyć z poruszeniem emocjonalnym, to jest wysoce prawdopodobne, że choćby częściowo nam się to przyśni. Oczywiście im bodziec emocjonalny silniejszy, tym większe prawdopodobieństwo sukcesu. Stąd też jakoby biorą się, także złe sny. Silne negatywne przeżycie skutkuje nocnymi koszmarami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *